Dzisiaj będzie trochę o matematyce. Ale wiecie co? Zostało naprawdę dużo czasu dla tych, którzy jeszcze mają zaległości z matematyk :) Od czego zacząć? Zakres obowiązkowego materiału na poziomie podstawowym warto podzielić sobie na działy. To niewątpliwie ułatwia śledzenie postępów. A później pójdzie już z górki, jeśli tylko trochę polubisz tą czarną magię ;-)
U mnie prezentuje się to właśnie tak:
1. Liczby rzeczywiste - wrzesień
2. Wyrażenia algebraiczne - wrzesień
3. Równania i nierówności - październik
4. Funkcje - październik
5. Ciągi - listopad
6.Trygonometria - listopad
7. Planimetria - grudzień
8. Geometria analityczna - grudzień
9. Stereometria - styczeń
10. Statystyka, prawdopodobieństwo i kombinatoryka - styczeń
* Pozostałe miesiące wykorzystam na rozwiązywanie matur z ubiegłych lat i powtarzanie działów, w których jeszcze nie czuje się pewnie.
* Pozostałe miesiące wykorzystam na rozwiązywanie matur z ubiegłych lat i powtarzanie działów, w których jeszcze nie czuje się pewnie.
Takim to sposobem mamy chociaż ogólny zarys tego, z czym będziemy zmagać się przez najbliższej miesiące. I najważniejsza jest tutaj systematyczność. Niestety, nawet jeśli czegoś nie nauczysz teraz, nie jest to przyswojone na zawsze, a nie powtarzane zagadnienie może wyparować z głowy. Warto również zapoznać się też z wymaganiami, więc pomocny w tym będzie informator o egzaminie maturalnym. I uświadomić sobie co czeka cię w maju tego roku.
Początki są trudne, ale nie zarażajcie się! Nie bójcie się rozwiązywać zadać których nie rozumienie, takie przecież też mogą się pojawić egzaminie dojrzałości. Zapisz sobie je i rozwiąż gdy przyswoisz już wiedzę z danego materiału. Obiecuję, że satysfakcję jaką będziesz mieć po nauczeniu się czegoś dawniej niezrozumiałego napędzi cię do dalszej nauki :-) Nie odkładaj niczego na jutro, zacznij już dziś walczyć o lepsze jutro i wymarzone studia :-)!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz